|
zawodowa miłość i miłosny zawód     2005-06-14 20:38:31 Jakos taki mi się dziwny tytuł napisał. Znów się wszystko poplątało. I wcale nie chodzi o to, że Damianki dwa i Beti leżeli na mnie na biwaku i nie mogliśmy się podnieść. Nie, wcale że nie. Bo tu sprawa jest trudniejsza. Bo ja chyba kocham D. A nie wiem, czy on kocha mnie. Bo on może wciąż kocha A. A ona go chyba nie chce, ale zazdrosna o nas jest i to bardzo. I ostatnio za często się wtrąca,a Pan D. dziś się nie odzywa. I w ogóle dziś jestem bu i be. I na dokładkę mam okres, o o O! I właśnie ogłaszam, co stwierdziłam : Nie odezwę się pierwsza do Pana D. A niech mnie cmoknie w tyłek. O! Agrh... i tak pewnie będzie inaczej..niestety. skomentuj (3) |